logo Satyrykonu link do strony logo BIP link do strony
logo Letniej Akademii Filmowej link do strony Logo Legnicy Cantat
O Nas     Kalendarium     Działalność     Zajęcia     Przetwarzanie danych osobowych
baner - Posłuchaj śpiewu miasta. Dźwiękowa mapa Legnicy

Warto bywać w dobrym towarzystwie - część I


Mijający rok był jednym z najtrudniejszych w historii Legnickiego Centrum Kultury - kryzys fatalnie odbija się także na kulturze. Mimo to, wiele przedsięwzięć artystycznych udało się zorganizować, były na wysokim poziomie. Czego można się spodziewać w roku 2013?
Zapraszamy do przeczytanie rozmowy z Grzegorzem Szczepaniakiem, dyrektorem Legnickiego Centrum Kultury.
Dziś część I.


Jakby Pan podsumował mijający rok?

- Prawdę mówiąc, nie chciałbym już więcej przeżyć podobnego... Był tak trudny pod względem finansowym, że wydaje mi się najtrudniejszy w całej historii LCK-u. Jednak nie mogę mówić tak kategorycznie, bo nikt nie wie, co przed nami... Obawiam się, że może nie być lepiej. Jest wielki kryzys, który odbija się bardzo mocno także na kulturze. Państwo ceduje coraz więcej obowiązków na samorządy, nie przekazując wystarczających środków na ich realizację. Gminy i tak ledwo wiążą koniec z końcem. Dlatego samorządy przekazują na kulturę tylko tyle pieniędzy, ile mogą. Czyli bardzo mało, ale i tak więcej, niż państwo. Jeśli spojrzeć na udział wydatków na kulturę w budżecie rządu, to można się złapać za głowę! To cud, że nie jesteśmy kompletną pustynią kulturalną. Tak naprawdę to właśnie samorządy ratują nas przed zapaścią kulturalną, choć te środki są dalece niewystarczające. Krótko mówiąc: jest ciężko. W 2012 r. było to widać na każdym kroku. I chodzi z jednej strony o budżet LCK, z drugiej o budżety domowe Legniczan. Dam taki prosty przykład: pięć lat temu, kiedy zorganizowaliśmy koncert Kultu, dziedziniec Akademii Rycerskiej pękał w szwach, były tłumy ludzi. Rewelacyjny koncert Kazik na Żywo w 2012 r. obejrzało już znacznie mniej osób, choć bilety nie były szczególnie drogie - o ile dobrze pamiętam taniej w Polsce KNŻ nie można było obejrzeć, jeśli koncert był oczywiście biletowany. Ludzie po prostu nie mają pieniędzy... Tak samo jak my. To, że udało nam się zorganizować w mijającym roku kilka znaczących imprez, uważam za wielki sukces całego zespołu Legnickiego Centrum Kultury. Za to chciałbym wszystkim pracownikom i współpracownikom podziękować. Chcę podkreślić, że wiele rzeczy udało się także dzięki wprowadzonym wcześniej w LCK zmianom, m.in. dzięki stworzeniu działu, który zajmuje się pozyskiwaniem pieniędzy z zewnątrz - z Unii Europejskiej, ministerstwa, od różnych fundacji, sponsorów itp. Wykonywanie normalnych przecież obowiązków było więc w 2012 r. okupione olbrzymią, dodatkową pracą, to było chwilami po prostu „stawanie na głowie”. Na dłuższą metę tak się nie da pracować, to jest droga, która prowadzi donikąd. Zresztą wielu pomysłów i planów nie było szans zrealizować.

Czego nie udało się zrobić?

- Chociażby Dni Legnicy. Chcieliśmy je zorganizować, ale naprawdę nie było możliwości. Taka impreza pochłania mnóstwo środków. Mogę zdradzić, że skromna impreza pochłonęłaby połowę środków, które mogliśmy z dotacji przeznaczyć na nasze działania merytoryczne. Na dodatkowe środki też liczyć nie mogliśmy, bo takie imprezy nie wpisują się w projekty zewnętrzne a miasto po prostu więcej przekazać nie mogło, bo są przecież w Legnicy dużo pilniejsze sprawy do sfinansowania. Inna sprawa, że dotychczasowa formuła tego święta - mam wrażenie - wyczerpała się. Otrzymujemy oferty, że za grube pieniądze przyjedzie do Legnicy ileś tam gwiazd i przez dwa dni będą grać koncerty. Szczerze mówiąc uważam, że takie rozwiązanie nie ma wiele wspólnego ze świętem miasta. Skoro mają być Dni Legnicy, to święto powinno być związane z miastem, pokazywać to, co legnickie. I takie prezentacje można zwieńczyć jakimś koncertem jednej, dwóch znanych gwiazd. Nie na odwrót.
Nie udało nam się także zrealizować kilku pomysłów związanych z Ogólnopolskim Turniejem Chórów Legnica Cantat. Marzymy choćby o tym, aby znów organizować cieszące się wielkim powodzeniem publiczności koncerty chórów ze znanymi gwiazdami. Nie ma jednak na to dzisiaj żadnej szansy, z powodu braku pieniędzy. Nie udało się też zrealizować części zamierzeń związanych z Satyrykonem. Obchodziliśmy 35-lecie tej prestiżowej, mającej światową rangę imprezy. Dużo się w związku z tym działo, ale ja uważam, że Satyrykon powinien proponować jeszcze dużo więcej. Mamy na to mnóstwo pomysłów, chęci. Ale to wszystko wymaga pieniędzy, których z kolei nie mamy. Mógłbym jeszcze długo wymieniać nasze zamierzenia, pomysły, plany związane z różnymi imprezami, które trafiły do szuflady z powodu braku funduszy. Najgorsze jest to, że nie wiem, kiedy uda się je z tej szuflady wyjąć.

Jednak nie wszystko trzeba było do tej szuflady chować. Wiele imprez się odbyło, były na naprawdę wysokim poziomie (...)


Odpowiedź na to pytanie oraz zapowiedź, co czeka nas pod względem wydarzeń kulturalnych w 2013 r., znajdą Państwo w naszym serwisie w kolejnych odsłonach wywiadu - 29 grudnia 2012 r. i 2 stycznia 2013 r.

Zapraszamy!

fot: legnica.naszemiasto.pl



Źródło: ego   2012-12-27


 

   Dzieje się







 
                   


© Legnickie Centrum Kultury 2003-2019   tel. 76 723-37-00   e-mail: lck@lck.art.pl